Każdy może wziąć w nim udział. Wymagania: posiadanie gitary i znajomość podstawowych chwytów. Wystarczy trochę samozaparcia i fantazji, a już w miesiąc można opanować utwór.
Warsztaty gitarowe
Niebywałą szansę podszkolenia i nabycia nowych umiejętności w grze na gitarze mieli uczestnicy projektu STEP by STEP we wtorkowe popołudnie, 30 marca. Brochowski Ośrodek Integracyjny odwiedził znany wrocławianom oraz fanom gitarowych brzmień w Polsce i na świecie Leszek Cichoński. Czterogodzinne zajęcia, przeprowadzone w partnerskiej atmosferze, miały bardzo indywidualny charakter. Każdy uczestnik otrzymał fachowe porady i poznał triki pozwalające szybciej uczyć się nowych kawałków.
Strojenie i docieranie
Młodzi ludzie, którzy przybyli na Brochów, przynieśli ze sobą zarówno gitary elektryczne, jak i akustyczne. Przyszli spędzić czas w ciekawym towarzystwie oraz czegoś się dowiedzieć. Były wśród nich osoby o różnym stopniu zaawansowania. Karolina, studentka architektury krajobrazu, mówi: "Tak sobie czasem brzdąkam. Chcę się wreszcie czegoś nauczyć. Jakiejś podstawy". Natomiast student budownictwa, Tomek, na pytanie, dlaczego tu przyszedł, odpowiada: "Żeby zobaczyć się z panem Leszkiem. Chcę też w tym roku wziąć udział w biciu rekordu".
GRG czyli…
…Gitarowy Rekord Guinnessa. Jest to jedyna w swoim rodzaju impreza w naszym kraju, która skupia w jednym miejscu aż tylu fanów gitary i Jimiego Hendriksa. Jej pomysłodawcą jest właśnie Leszek Cichoński, który 1 maja we Wrocławiu już po raz ósmy stanie na scenie, by rozpocząć Thanks Jimi Festival. Bicia rekordu nie byłoby, gdyby nie warsztaty w Zakrzewie, kilkanaście lat temu. Jak mówi pan Leszek: "Każdy z wykładowców przygotowywał dwóch najbardziej zdolnych studentów. Ja postanowiłem przygotować wszystkich, którzy byli, czyli siedemnastu. To był pierwszy impuls. Pozostało wrażenie i potrzeba zrobienia czegoś więcej". Dzięki temu w 2009 r. na wrocławskim rynku stawiło się 6346 gitarzystów, ustanawiając tym samym rekord świata.
Palce bolą
Uczestnicy warsztatów uczyli się grać m.in. "Hey Joe" i "Little Wing" Jimiego Hendriksa. Jest to podstawowy repertuar podczas GRG. Przygotowywać się do festiwalu można również, korzystając z internetowych instrukcji pana Leszka. Podczas ćwiczeń uczestnicy mogli przekonać się o wirtuozerii znanego gitarzysty, dowiedzieć się kilku ciekawostek związanych z historią jego gitary i poznać tajniki pracy muzyka. Jako wielki fan Hendriksa opowiadał o snach z Jimim, wielkim marzeniu wystąpienia z nim na scenie oraz o współpracy z wieloma świetnymi artystami. Na scenie chciałby stanąć jeszcze z Robbenem Fordem, a z polskich muzyków genialnie pracuje mu się z Wojtkiem Karolakiem.
Porady dla laików i nie tylko
"Polecam słuchać dużo muzyki, która się podoba i właśnie na niej się uczyć. Teraz wszędzie można znaleźć akordy i tabulatury, nie ma z tym problemu. Przy wyborze gitary najlepiej wziąć do sklepu kolegę, który gra i zna się trochę na instrumentach. A potem najważniejsze to odnaleźć w tym przyjemność, jak we wszystkim w życiu; robić to, co nas kręci" - radził nasz gość. Pan Leszek zdradził także, że w latach osiemdziesiątych zarabiał, robiąc futerały na gitary. Podkreślił również, że droga do kariery nie jest prosta i trzeba wiele przejść, by dojść do czegoś w życiu, ale warto.
Do gitar!
W przyszłym roku zespół Leszka Cichońskiego - Guitar Workshop - obchodzi dwudziestą rocznicę założenia. Być może przygotuje dla fanów jakąś niespodziankę. Tymczasem zachęcamy do udziału w biciu rekordu!
Więcej o GRG na stronie: cichonski.art.pl
| < Poprzednia | Następna > |
|---|






