Mocne męskie głosy porwały nas do jakiejś zaczarowanej krainy. Śpiewali estońską pieśń ludową - nie rozumieliśmy słów, ale daliśmy się wciągnąć w tę opowieść. Dziewczyny nie pozostały dłużne i też wyciągnęły zza pazuchy jakąś piosenkę, podbijając klimat konkurencji. My, obcokrajowcy, siedzieliśmy zasłuchani i zdumieni, że ci młodzi, z piwem w ręku i laptopem na kolanach, tak lekko podchwytują jakieś ludowe, zdawałoby się, nudne pieśni.
|
Byłam kiedyś na imprezie w Estonii. Na zwykłej studenckiej parapetówce - malutki pokój wypełniony był siedzącymi na materacu, dywanie, i nielicznych zwykłych siedziskach młodymi ludźmi. Oprócz Estończyków był jeden Niemiec, Szwed i ja wraz z Agatą i Wiktorem Polacy na "Erasmusie". Atmosfera była świetna, żywiołowa; w pewnym momencie gospodarz wraz z kolegami zaczęli… śpiewać!
Zmieniony: 17.05.2010
więcej… dodaj komentarz
|
|
|
|
|
|
|

W samym sercu miasta, przy pl. św. Macieja 11, działa Ośrodek Integracyjny Śródmieście, powstały w ramach projektu STEP by STEP.




