Mocne męskie głosy porwały nas do jakiejś zaczarowanej krainy. Śpiewali estońską pieśń ludową - nie rozumieliśmy słów, ale daliśmy się wciągnąć w tę opowieść. Dziewczyny nie pozostały dłużne i też wyciągnęły zza pazuchy jakąś piosenkę, podbijając klimat konkurencji. My, obcokrajowcy, siedzieliśmy zasłuchani i zdumieni, że ci młodzi, z piwem w ręku i laptopem na kolanach, tak lekko podchwytują jakieś ludowe, zdawałoby się, nudne pieśni.
więcej… dodaj komentarz






