Strona główna
Młodzieżowe Centrum Informacji i Rozwoju na rzecz integracji społecznej i aktywizacji zawodowej młodzieży
Z naszej oferty skorzystało już 1907 osób.

bartek-kedzierski
Z Bartkiem Kędzierskim, twórcą serialu „Włatcy móch”, rozmawia Wojciech Paluch

Serial „Włatcy móch” przeznaczony jest dla dorosłych. Chodzi o to, żebyśmy przypomnieli sobie, jak to było w podstawówce?

Tak, taki był główny cel: sentymentalna podróż do pierwszych klas podstawówki.

W serialu została zobrazowana podstawówka nie dzisiejsza, tylko ta z końca lat 80. i początku lat 90. Czy w związku z tym sądzisz, że dzisiejsze dzieciaki są w stanie zrozumieć serial?

 

Z założenia nie jest to serial dla dzieci, choć mam świadomość, że również przez dzieci jest oglądany. Poza tym wydaje mi się, że dzieciaki wtedy i teraz niewiele się od siebie różnią, a i dzieciństwo jest bardzo podobne, niezależnie od tego, gdzie się dzieje czy kiedy się dzieje. Dlatego są to rzeczy uniwersalne.

Tworząc animowany serial dla dorosłych wykorzystałeś istniejącą niszę rynkową. Czy chcesz dalej zajmować się takimi produkcjami, czy masz już jakieś inne, nowe pomysły?

Cały czas myślę o kreskówkach dla dorosłych. Robiliśmy „1000 złych uczynków”, teraz pracujemy nad nowym projektem, o którym nie bardzo mogę mówić. Wydaje mi się, że zapotrzebowanie na takie seriale jest cały czas, zwłaszcza tu, w Polsce. Takie seriale powstają na całym świecie i na całym świecie są oglądane.

wlatcy-moch
Jesteś związany z Wrocławiem. „Włatcy móch” to był wielki sukces komercyjny. Czy planujesz rozstać się z naszym miastem i przenieść do jakiegoś większego ośrodka, np. do Warszawy?

Na razie planuję być jak najdalej od ośrodka typu Warszawa.

Zapytam jeszcze o same początki „Włatców...”. Czy ktoś w ogóle dowierzał, że taki projekt może się udać, czy raczej ludzie mówili, że nie ma u nas miejsca na taką produkcję?

Było trudno się z tym przebić, dlatego trochę to trwało, zanim serial w ogóle powstał. Podejść było kilka. Najpierw robiliśmy miniserial „Parapet”. A potem długo, długo czekaliśmy, aż ktoś się w końcu odważy na wyprodukowanie dłuższego serialu. Ale odważni się znaleźli - mówię tu o „TV 4”, która zaryzykowała i chyba się opłaciło. Szkoda, że tak wtopili z „1000 złych uczynków”.

Czyli nie możemy liczyć na kolejne serie „1000...”?

4-wlatcy-moch1
Niestety to nie ja decyduję o tym, czy robimy serial, czy nie. Ja mogę go robić, ale ktoś go musi zamówić. To stacja decyduje o tym, czy zamawia kolejne odcinki, czy nie. Oni zdecydowali, że nie. Według nich serial miał niską oglądalność, co - moim zdaniem - było spowodowane tylko i wyłącznie brakiem promocji tego serialu. Bo to, co się udało przy „Włatcach móch” - że serial sam się wypromował - to się zdarza raz na tysiąc produkcji, a w innych przypadkach trzeba po prostu trochę popracować na to zareklamowanie.

Czy „Włatcy móch” cię zmęczyli? Chciałbyś jeszcze kiedyś wrócić do tego tematu, robiąc np. wersję kinową, czy raczej pociąga cię coś zupełnie nowego?

„Włatcy...” już i tak żyją własnym życiem. Ja już od dawna nie piszę nowych odcinków. Z jednej strony jestem trochę zmęczony tym serialem, ale z drugiej strony jestem tak z nim związany, że trudno jest mi się z nim rozstać. A jeżeli chodzi o film kinowy, to czemu nie - gdyby tylko zdarzył się sensowny producent i dystrybutor, możemy taki film zrobić.


Zmieniony: czwartek, 19 listopad 2009 08:51  

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

loga

Copyright © 2009 CIRS - Młodzieżowe Centrum Informacji i Rozwoju