Robert Kościuk, urodzony w 1969 roku, do 34 roku życia zawodowo grał w koszykówkę, czterokrotnie zdobywając tytuł mistrza Polski w drużynie Śląska Wrocław. Obecnie zajmuje się utalentowaną sportowo młodzieżą, kładąc nacisk tak na treningi, jak i na regularną edukację podopiecznych. Był on gościem "Strefy rozmowy" 17 grudnia 2009 roku.
Bohater spotkania opowiedział o swoich początkach w sporcie, pierwszym kontakcie z piłką nożną i pływaniem. Jak mówił, w koszykówkę wciągnął się później, za sprawą zajęć organizowanych przez Gwardię Wrocław.
Następnie zarysował obraz polskiej piłki koszykowej - świata, w którym utalentowana młodzież ma niewielkie, jeśli w ogóle, szanse na karierę sportową wysokiego szczebla. Dla polskiego sportu ma to smutne konsekwencje - Kościuk stara się kształcić młodych ludzi tak, by byli w stanie bez kompleksów konkurować za granicą.
Podkreślając rolę nauki, gość wspomniał o trudnościach, jakie niesie za sobą łączenie jej ze sportem. Wskazał na konieczność ułatwiania młodzieży zdobywania wiedzy, gdy towarzyszy temu intensywny wysiłek fizyczny podczas treningów, obozów szkoleniowych i zawodów.
Kościuk krytycznie odniósł się do dokonywania selekcji sportowej w bardzo młodym wieku. Podkreślił, że młodzież rozwija się w zróżnicowanym tempie i odrzucanie wielu dzieci we wczesnych latach przekreśla je dla sportu, mimo tego że po pewnym czasie byłyby w stanie ze spokojem konkurować z innymi na arenach.
Pod koniec nasz gość wypowiedział się o tym, jak ważna jest intelektualna kondycja zawodnika. "Sport w każdej chwili może się skończyć", często za sprawą kontuzji. Wtedy to, co zostaje, to wykształcenie, dzięki któremu można dalej godnie żyć.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|






