Strona główna
Młodzieżowe Centrum Informacji i Rozwoju na rzecz integracji społecznej i aktywizacji zawodowej młodzieży
Z naszej oferty skorzystało już 1890 osób. Skorzystaj i ty! :)

Relacja ze spotkania z Neo-Nówką

W środę, 4 listopada, jeszcze przed godziną zero, pub Włodkowica 21 pękał w szwach. Nie towarzyszyło temu jednak, typowe dla dużych zbiorowisk ludzi w małych przestrzeniach, uczucie irytacji. Wprost przeciwnie – było gwarno, wesoło, miło; wszyscy przecież przyszli w tym samym celu – zobaczyć Neo-Nówkę. Tym razem w wersji nieco poważniejszej, co, jak się mieliśmy przekonać, wcale nie oznaczało – nudnej.

Rozmowa – bo przecież nie wywiad – z Romanem Żurkiem, Radosławem Bieleckim i Michałem Gawlińskim przebiegała sympatycznie i wielowątkowo. Nasi goście mieli okazję wypowiedzieć się na temat swoich pierwszych dziewczyn, wrocławskich kierowców i wizyty w seminarium duchownym. Opowiedzieli o historii Neo-Nówki – studenckich początkach, zmianach personalnych, pracy w telewizji oraz plusach i minusach popularności.

Określają siebie jako kabaret społeczno-polityczny, a nade wszystko śmieszny. W swoich skeczach i programach, pod warstwą kpiny i żartu, przemycają obserwacje na temat życia w Polsce. I jego licznych absurdów. Nie chcą się jednak przy tym bawić w moralizatorów. Może to wpływ Wrocławia, z którego kabaret się wywodzi – miałyby tu znaczenie zaszczytne tradycje Pomarańczowej Alternatywy albo, zagłębiając się jeszcze dalej w historię, specyficzne cechy ludzi, którzy napłynęli do miasta po wojnie. Albo – sięgając jeszcze dalej – Festung Breslau! Wrocław zawsze poddaje się ostatni!

Wrocławskie wątki przewijały się w rozmowie często i gęsto – i to zawsze w pozytywnym kontekście. Nic w tym dziwnego – to miasto mające w całej Polsce bardzo dobrą opinię. To miłe i niebezpodstawne. Według naszych kabareciarzy mamy tu w sobie niezwykłe pokłady życzliwości (dotyczy to także przyzwyczajonych do korków i niedogodności kierowców). A samo miasto nigdy nie zasypia. Czy jednak to faktycznie wpływa na charakter wrocławskiej sceny kabaretowej? Czy mamy inne poczucie humoru niż Warszawa czy Kraków? Chyba nie do końca – skecze Neo-Nówki śmieszą w całej Polsce.

W końcu również publiczność miała okazję do zadawania pytań. A padło ich sporo. Kwestie warsztatu aktorsko-kabaretowego, różnych dróg rozwoju polskich grup kabaretowych i ogólna kondycja polskiej sceny, temat cenzury w telewizji, różnica między wpadką a improwizacją – wszystkie te kwestie zostały omówione w sposób bardzo wyczerpujący. W końcu jeden z widzów dał dowód wcześniej wspomnianej wrocławskiej życzliwości, informując Michała Gawlińskiego o rozwiązanym bucie.

Na tym jednak atrakcje się nie skończyły – wystąpili bowiem przed nami jeszcze młodzi wrocławscy kabareciarze. Zaprezentowali nam dwa wiersze Andrzeja Waligórskiego i jeden własny skecz – moim zdaniem ciekawszy od klasyki.

Wnioski ze spotkania? Wrocław rządzi. Polska scena kabaretowa ma się świetnie. A kabareciarze są fajni – nawet jeśli akurat nie opowiadają kawałów.

 

Spotkanie z kabaretem Neo-Nówka odbyło się 4 listopada 2009 roku w ramach projektu STEP by STEP.

 


Zmieniony: środa, 30 czerwiec 2010 08:28  

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Odwiedź nas

Facebook Page: 157804223016 YouTube: CIRSweWROCLAWIU External Link: nasza-klasa.pl/profile/28911418

Zadzwoń

Biuro: (71) 77 24 920

Brochów: (71) 71 73 200

Śródmieście: (71) 79 03 390

 

loga

Copyright © 2009 CIRS - Młodzieżowe Centrum Informacji i Rozwoju